Po równi pochyłej

Praca po pijanemu, odsyłanie pacjentów do domu, pozostawianie chorych bez opieki podczas dyżurów to smutna rzeczywistość Zespołu Lecznictwa Otwartego w Jaworznie. Spółka 

zamiast przeprosić pacjentów i wprowadzać plan naprawczy winą za zszarganą reputację obarcza… niezależne od urzędu media!

Ubiegłoroczny dyżur pijanego lekarza badającego dzieci okazał się ledwie preludium przed obecnymi problemami Zespołu Lecznictwa Otwartego. W mieście wrze, bo Jaworzno nagminnie odsyła matki z chorymi dziećmi do domu a okazuje się, że tuż za miedzą, w Mysłowicach te same dzieci diagnozowane są jako poważnie chore. Ostatnio zgłaszający się na Leopold godzinami musieli czekać na lekarza, którego w ogóle nie było, gdyż odwiedzał pacjentów w domach, w ramach obowiązków służbowych. Nieszczęście wisi w powietrzu.
 
Oburzone matki, które uwierzyły miastu w to, że podczas godzin nocnych oraz w niedziele i święta ich dzieci objęte są profesjonalną opieką musiały przełknąć gorzką pigułkę. Co prawda do konkursu organizowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia na świadczenie całodobowych usług dla miasta zgłosiła się tylko jedna firma - Zespół Lecznictwa Otwartego, ale czym innym jest kontrakt i rozliczenia pomiędzy NFZ i jaworznicką spółką, a czym innym bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców, które w praktyce powinien zapewnić prezydent miasta. Rzeczywistość wskazuje na to, że zarówno prezydent Silbert, jak i samorząd absolutnie sobie z tym zadaniem nie radzi.
 
Jaworzno po raz kolejny trafiło na czołówki regionalnych mediów. O problemach z obsługą mieszkańców pisaliśmy co prawda przed tygodniem, inne lokalne media pilotują tę bulwersującą sprawę od dawna, jednak wciąż pojawiają się coraz to bardziej smutne informacje dotyczące ZLO.
 
Okazało się, że w Jaworznie dochodzi do sytuacji, kiedy lekarz dyżurny wyjeżdża na domowe wizyty. W tym czasie chorzy jaworznianie czekający na korytarzu muszą uzbroić się w cierpliwość i albo godzinami oczekiwać na powrót doktora, albo wybrać się do innego miasta. Taka sytuacja, zgłaszana przez mieszkańców, rzecz jasna nie pozostała bez echa. Na niepokojące fakty natychmiast zareagował poseł Paweł Bańkowski, który na początku stycznia poprosił o wyjaśnienie Narodowy Fundusz Zdrowia. Parlamentarzysta zapytał, czy realizacja kontraktu na świadczenie usług podczas której miasto przez kilka godzin nie dysponuje lekarzem jest właściwa.  
 
- W trosce o pacjentów - mieszkańców Jaworzna - korzystających z nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej świadczonej przez ZLO Sp. z o. o. w Jaworznie, proszę o weryfikację świadczonej usługi – napisał w piśmie do dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, Jerzego Szafranowicza, poseł.
 
Na publikacje prasowe i oburzenie mieszkańców zareagował prezes spółki Jacek Nowak. Niestety odpowiedź prezesa zrzucająca odpowiedzialność na wszystkich, tylko nie na zarządzaną przez siebie firmę, należy pozostawić bez komentarza. 
 
Okazuje się, że problemy z jakością usług świadczonych przez ZLO to nie jedyne poważne bolączki miasta dotyczące zdrowia. Podczas przegłosowywania budżetu na roku 2017 zabrakło pieniędzy na… remont szpitala! Być może środki na ten cel przekazane zostaną podczas nowelizacji budżetu, ale nawet jeżeli tak się stanie, może zabraknąć czasu, by remont rozpocząć. Oburzenia nie kryje radny opozycji, Marcin Kozik, który jednocześnie zwraca uwagę, że w tym samym czasie ponad milion złotych przeznacza się na płace w placówce, której funkcjonowanie znajdować się powinno pod dużym znakiem zapytania.
 
Popularna „Izba Wytrzeźwień”, bo na nią wskazuje radny, fachowo nazwana Ośrodkiem Profilaktyki Uzależnienia od Alkoholu i Pobytu Nietrzeźwych, nie musi obawiać się istotnych cięć budżetowych. Dyrektor Aleksander Tura, na same płace ośrodka przeznacza blisko 90 procent całej kwoty dofinansowania otrzymywanej od miasta. 
 
Pozostali o takich proporcjach mogą jedynie śnić.
Rafał Nowak.

 

Komentarze  

Adam 2017-01-22 10:35
Wystarczy zrobić audit i rozliczyć dokładnie "opiekę" nad osobami nietrzeźwymi. Skoro miasto dokłada do interesu grubą bańkę, to warto sprawdzić na co idą nasze podatki. Hotel ten jest bardzo drogim hotelem, ale żadnej gwiazdki mu przyznać nie można.
Cytować

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

TWJ Online

Cennik reklam

Gorące Wiadomości


Adres redakcji i biura ogłoszeń:

43-600 Jaworzno, ul. Grunwaldzka 41/3,

tel. 32 747 60 66, e-mail: twj@twj.pl

Wydawca: GPRINT Sp. z o.o.

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! polityka cookies