Szczerość urzędników, czyli ręce opadają

Odpowiedzialni za właściwe przygotowanie wniosków w Jaworznie nie zamierzają kreować rzeczywistości. Wiedzą doskonale, że ich wniosek o dofinansowanie budowy 

DTŚ Wschód był fatalnie przygotowany, z wieloma brakami. Nie dość, że się do tego przyznają, to jeszcze dodają bez ogródek: zrobiliśmy to z premedytacją.

Czy to firma prywatna, czy administracja samorządowa lub rządowa – wszędzie panuje ta sama zasada, niezależnie od szerokości geograficznej. Przed poszczególnymi pracownikami stawiane są zadania, z których realizacji potem są rozliczani. Żadne odkrycie. Naprawdę?
 
W Jaworznie chyba jednak wypracowano nowe standardy, wbrew tym panującym na całym świecie. Chociaż na początku było po staremu. Wyznaczono zadanie – budowę DTŚ Wschód. Jaworzno, wcześniej mocno sprzeciwiające w sprawie trasy autostrady, teraz – chcąc pokazać otwartość na nowe rozwiązania – od początku aspirowało do roli lidera. Już w czerwcu 2013 r. na to zgodzili się radni z Mysłowic, którzy przyjęli stosowną uchwałę.
 
I Jaworzno stało się tym liderem. Przez lata prezydent Jaworzna i podlegli mu urzędnicy zapewniali na lewo i prawo, że z rolą lidera poradzą sobie wyśmienicie i wszystko będzie na cacy. 
 
Odpowiedzialni urzędnicy z Jaworzna zaczęli wypełniać wniosek, co zbyt dużo czasu im nie zajęło (sądząc po jego zawartości merytorycznej) i wysłali go do oceny. Jak na jej podstawie wyszły wszystkie braki (formalne i nie tylko) i okazało się, że wnioski nie mają żadnej szansy na pozytywne rozpatrzenie urzędnicy jaworzniccy postanowili popisać się szczerością. Taką do bólu, w czym prym bezsprzeczny wiedzie Tomasz Tosza, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów, który do końca 2016 r. był głównym specjalistą w Wydziale Inwestycji Miejskich.
 
- Zrobiliśmy taki wniosek z pełną premedytacją, za wiedzą i świadomością naszych partnerów – chwali się Tomasz Tosza w jaworznickiej prasie i nie widzi w tym nic złego. 
 
Tyle, że za prawidłowe wypełnienie wniosku (o ile faktycznie intencje są takie a nie inne) odpowiadał – jako pracownik Wydziału Inwestycji Miejskich – właśnie Tomasz Tosza. Kilka dni po złożeniu – z premedytacją – niekompletnego wniosku Tosza przestaje być pracownikiem jaworznickiego magistratu, a zaczyna piastować funkcję zastępcy dyrektora MZDiM. Lokalni dziennikarze zaczęli się zastanawiać, czy to bardziej zsyłka, czy może jednak awans. Wątpliwości rozwiał sam zainteresowany, który znowu szczerze i otwarcie powiedział, że dla niego zmiana pracy jest jak najbardziej awansem.
 
Winszujemy i spieszymy zapytać: za co? Przecież najważniejsze dla miasta i regionu inwestycja: budowa DTŚ Wschód właśnie zaczęła wisieć na bardzo cienki włosku. A może właśnie za to Tosza dostał nagrodę? Żeby przygotować zły wniosek i żeby ten odrzucono jeszcze na etapie formalnej oceny? Jeżeli tak, to awans Tomaszowi Tosza należał się bezwzględnie. To oczywista oczywistość.
 
MT

Komentarze  

user1 2017-02-21 21:20
Widzę, że jedyne, co potraficie, to przekopiować wyrwane z kontekstu zdanie zamieszczone w innych mediach i na tej podstawie snuć jakieś dywagacje. Może ja pomogę - T. Tosza na swoim facebookowym profilu zamieścił dłuższą wypowiedź. Polecam ją przeanalizować.
https://www.facebook.com/tomasz.tosza/posts/1424853244200326
Cytować

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

TWJ Online

Cennik reklam

Gorące Wiadomości


Adres redakcji i biura ogłoszeń:

43-600 Jaworzno, ul. Grunwaldzka 41/3,

tel. 32 747 60 66, e-mail: twj@twj.pl

Wydawca: GPRINT Sp. z o.o.

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! polityka cookies