Błąd krytyczny rozszerzenia [sigplus]: Brak wystarczających uprawnień, aby uzyskać dostęp do folderu startowego root/images/galeria/plebiscyt lub określony folder nie istnieje.

Błąd
  • Błąd krytyczny rozszerzenia [sigplus]: Brak wystarczających uprawnień, aby uzyskać dostęp do folderu startowego root/images/galeria/plebiscyt lub określony folder nie istnieje.

Szczaksa ponownie wygrywa

Jaworzniccy drwale nie tracą tempa i odnotowują piąty mecz bez porażki. W ubiegłą sobotę Szczakowianka pewnie pokonała Iskrę Pszczyna 2:0 uciekając ze strefy spadkowej. 

Mecz jak zawsze rozpoczął się z przewagą gospodarzy, która stwarzała sobie dość dużo sytuacji bramkowych. Niestety większość z nich była bez większego zagrożenia dla rywali. Maciej Budka pewnie wybronił strzał, dzięki którym Iskra mogła objąć prowadzenie. Szczakowianka pewnie trzymała kontrolę nad grą, lecz mieli kłopoty z przebiciem się przez defensywę. Na szczególne ujęcie w tekście zasługuje również sędzia, który pozwolił zawodnikom na grę rodem z KSW i nie kartkował coraz to cięższych przewinień wykonywanych przez obie drużyny. Przez co zawodnicy byli narażeni bardziej niż zwykle na kontuzje, które mogły ich pozbawić gry nawet na kilka miesięcy. Daniel Niedzielski miał dobrą okazję do otworzenia wyniku spotkania. Uderzał on z rzutu wolnego, lecz bramkarz Pszczyny pewnie interweniował w tej sytuacji.

Chwilę po przerwie z kolei Maciej Budka bardzo dobrze interweniował. Zawodnicy Szczakowianki stracili piłkę w połowie boiska i stworzyli składną i niebezpieczną akcję. W 58. minucie Marek Walczak rozpoczął dobrą indywidualną akcję, tylko że został powalony przez rywala i nastąpiła tutaj kolejna okazja do objęcia prowadzenia. Albowiem przy stałym fragmencie gry pojawił się ponownie Daniel Niedzielski, który ma bardzo dobrą passę rzutów wolnych. W tym momencie nie zawiódł zespołu i pewnym strzałem obok bramkarza posłał piłkę do siatki. Iskra z zawiścią wzięła się do odrabiania strat kosztem defensywy. Bramkarz gości wybrał dość agresywną obronę bramki faulując przed polem karnym naszego snajpera. Tutaj nastał mały szok kartkowy, albowiem arbiter wykonał ruch wskazujący na to, jakoby szukał kartki. Zdziwienie nie trwało krótko, gdyż pokazał on tylko żółty kartonik. Patrząc na rodzaj faulu tutaj należałaby się polemika. Tutaj piłka zatrzymała się tylko na murze. Gra rywali stała się bardzo chaotyczna, co drwale starali się sukcesywnie wykorzystywać. Na ostatnie dziesięć minut przed końcem zawodnicy Andrzeja Sermaka o dziwo mieli dość siły na granie pressingiem, które wyraźnie im się opłaciło. Marek Walczak dograł na główkę idealnie ustawionego Artura Molendy, który stał na niepilnowanej pozycji tuż przed polem karnym. Kwestia bramki była tylko formalnością. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i Szczakowianka przedłuża swoją passę 272 minut bez straty bramki.                       

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

TWJ Online

Cennik reklam

Gorące Wiadomości


Adres redakcji i biura ogłoszeń:

43-600 Jaworzno, ul. Grunwaldzka 41/3,

tel. 32 747 60 66, e-mail: twj@twj.pl

Wydawca: GPRINT Sp. z o.o.

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! polityka cookies