Kaganiec na mieszkańców

Kaganiec na mieszkańców
Podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej, 23 czerwca, radni pochylą się nad projektem uchwały zmian w Statucie Miasta, 
w którym znalazł się kontrowersyjny zapis dotyczący ograniczenia wypowiedzi mieszkańców podczas sesji. Można zaryzykować stwierdzenie, że władza w naszym mieście dąży do wykluczenia tak ważnego głosu, jakim  są mieszkańcy. Obecny poseł, a były radny, Paweł Bańkowski, wielokrotnie zwracał uwagę, że w tej kadencji mieszkańcy mają ograniczoną możliwość udziału w obradach, ponieważ sesje są zwoływane w godzinach porannych. – W poprzedniej kadencji, kiedy to ja byłem Przewodniczącym Rady Miejskiej, sesje odbywały się popołudniu i każdy z zainteresowanych mieszkańców mógł wziąć udział w posiedzeniu i zabrać głos. Poranne godziny sesji utrudniają aktywność mieszkańcom pracującym zawodowo – tłumaczył Paweł Bańkowski, próbując przekonać koalicyjnych radnych, by zgodzili się na zmianę godziny zwoływanych obrad. Starania Bańkowskiego były bezskuteczne, koalicja JMM i PiS okazała się nieugięta. Teraz ekipa prezydenta Pawła Silberta idzie o krok dalej, i decyduje się na...zamknięcie ust mieszkańcom. Jeżeli projekt uchwały, o zmianach w Statucie Miasta, zostanie przegłosowany – co zapewne nastąpi, ponieważ koalicja mająca w Radzie większość zawsze głosuje po myśli prezydenta Silberta -  mieszkańcy nie będą mogli już wypowiadać się podczas sesji. Ich wnioski, złożone 3 dni przed planowanym terminem sesji, przedstawi przewodniczący Rady Miejskiej. 
 
Ograniczenie mieszkańcom możliwości wypowiadania się podczas sesji pokazuje, jakim szacunkiem władza darzy swoich wyborców. Jeśli koalicyjni radni przyjmą proponowane zmiany, to wraz z prezydentem Silbertem złamią umowę wyborczą i swój program na lata 2014-2018, który przedstawili mieszkańcom. Przed wyborami samorządowymi działacze JMM krytykowali ograniczenie swobodnej wypowiedzi radnym i mieszkańcom miasta. - Zobowiązujemy się do usunięcia ze statutu miasta wprowadzonych niedawno antydemokratycznych ograniczeń wolności słowa i swobody publicznej debaty. Uczynimy to pomimo, że rządzącym byłoby lepiej z kneblem założonym opozycji. Ale jako ludzie, dla których wolność stanowi wartość największą, nie możemy się godzić z takim łamaniem demokracji – czytamy  w Programie na lata 2014-2018. Programie, który podczas najbliższej sesji prawdopodobnie zostanie złamany.  W uzasadnieniu projektu uchwały zawierającego kontrowersyjną zmianę można przeczytać, że propozycja ma na celu usprawnienie pracy Rady Miejskiej. 
 
By usprawnić pracę Rady, zaproponowano również skrócenie czasu wypowiedzi radnych w punkcie poświęconym ich interpelacjom i wnioskom z 5 do 3 minut. Takie usprawnienie na pewno sprawi, że sesje Rady Miejskiej będą trwały krócej, ale czy tak krótki czas wypowiedzi pozwoli radnemu by w pełni przedstawić wagę poruszanego problemu i szczegółowo wypowiedzieć się w sprawie dyskutowanego poruszanej uchwały, która ma zostać głosowana? Warto również zauważyć, że zamknięcie ust mieszkańcom podczas sesji nie pozwoli im na przedstawienie swoich wniosków i poglądów, co całkowicie wykluczy ich z życia społecznego miasta. Natomiast na odpowiedź od prezydenta radni będą musieli czekać 21 dni, a nie jak do tej pory 14 dni.                         
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

TWJ Online

Cennik reklam

Gorące Wiadomości


Adres redakcji i biura ogłoszeń:

43-600 Jaworzno, ul. Grunwaldzka 41/3,

tel. 32 747 60 66, e-mail: twj@twj.pl

Wydawca: GPRINT Sp. z o.o.

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! polityka cookies